Udało się! – #zawodypoledance

Cała rozemocjonowana przeglądasz opublikowane listy startowe. Szybko odnajdujesz swoją kategorię i… Jest! Udało się! Naprawdę się udało. Dla pewności prosisz, żeby sprawdził to ktoś jeszcze, ale to wszystko prawda. Zrobiłaś to. Dostałaś się na wymarzone zawody pole dance. To, co teraz?

Etap 1: z dumą patrz na swoja listę startową!

Najpierw masz trochę czasu na ekscytację, łzy wzruszenia, okrzyki radości. Z dumą możesz spojrzeć na swoją listę startową i wyraźnie zaznaczyć tam swoje nazwisko. Zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy i mamy sukces.

Trochę trudno w to uwierzyć, co? Niezależnie od tego, czy są to Twoje pierwsze czy kolejne zawody to radość zawsze powinna być taka sama. Dostanie się na zawody wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. W końcu, konkurujesz z dziewczynami z całego kraju. Nigdy nie wiesz, jaki poziom będą reprezentować inne zawodniczki.

Jeśli to było Twoje marzenie to wiesz, że jesteś dobra w tym, co robisz. Udało się osiągnąć cel, teraz pora zrobić kolejny krok. Czyli jaki?

Etap 2: co chcę pokazać?

Kiedy emocje trochę opadną to czas dobrze zastanowić się nad tym, co chcesz pokazać. Być może w Twojej głowie już rodzą się pewne plany, ale trzeba wszystko dopracować i brać się do roboty. Być może oczami wyobraźni widzisz już cały układ, dopracowany z najmniejszymi szczegółami – w tym wypadku rzeczywistość może okazać się inna i będzie trzeba dokonać kilku zmian. Proces tworzenia choreografii na zawody nie jest prostą sprawą. Czasem wymaga godzin czy dni myślenia i dopracowywania szczegółów. A potem? Potem są to już tylko długie godziny spędzone na sali treningowej.

Ale nie wybiegajmy za bardzo w przyszłość. Co trzeba przygotować?

  • temat przewodni – choreografie powinny opowiadać historię. Zwłaszcza na zawodach art, ale exotic czy pole sport to również kategorie, gdzie wybieramy pewien temat przewodni układu. To sposób na wyrażenie siebie i swoich emocji.
  • muzyka – bardzo ważna sprawa przy układaniu choreografii. Należy wybrać taką, z którą czujemy się dobrze, nie narzucamy tej, która „najbardziej pasuje”. To będzie właśnie ta, którą czujesz każdym milimetrem swojego ciała.
  • figury „obowiązkowe” – wybór figur czy trcków, które na pewno chcesz pokazać. Czujesz się w nich dobrze, są wyszlifowane i będą dobrze wyglądać na scenie.
  • floorwork/choreo bez rurki – wszelkie przejścia, które będziesz wykonywać bez użycia rurki. Chociażby w celu przedostania się z jednej rurki na drugą.
  • strój – wybór stroju jest równie ważny. Powinien współgrać z pierwszym punktem, czyli dobrze pasować do historii. O innych cechach dobrego stroju pomówimy później.
  • charakteryzacja – to zostawiamy na koniec, ale planujemy wszystko wcześniej. Warto przetestować wcześniej wymyślony przez nas makijaż.

Etap 3: czas rozpocząć przygotowania!

Kiedy wchodzisz na salę rozpoczyna się etap wdrażania w życie wszystkich Twoich wcześniejszych założeń i planów. Czas zestawić z rzeczywistością układ, który masz w głowie. Ja zwykle w głowie mam piękne, płynne przejścia, w których wyglądam, jakbym latała. Okazuje się, że wcale tak nie jest i w mojej głowie dzieją się rzeczy niestworzone. To wszystko jest jednak do wypracowania. Warto po prostu wiedzieć, że to nie przychodzi samo. Trzeba na to zapracować.

Tworzenie choreografii idealnej dla Ciebie jest często procesem żmudnym, w którym na bieżąco wprowadzasz zmiany i poprawki. Na sali poleje się nie tylko pot, ale często krew i łzy. Po każdej porażce wstaniesz i będziesz silniejsza niż wcześniej. Nie mam co do tego wątpliwości.

To tylko kilka słów wstępu, bo przygotowywania do zawodów to poważna sprawa.

Wchodzisz ze mną na salę?

Psst.. Jeśli przegapiłaś dwa poprzednie posty , to możesz je przeczytać tutaj i tutaj.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!