Kiedyś będę taka jak… – kto Cię inspiruje?

Miałam dzisiaj napisać co nieco o progresie w pole dance, ale w międzyczasie pomyślałam sobie o tym, że warto omówić czynniki, które na ten progres wpływają. Jednym z takich czynników jest motywacja. Na nią natomiast wpływa kilka innych rzeczy, z których jedną są inspiracje, osoby, które podziwiamy. I są to naprawdę bardzo różne osoby – zaczynając od naszych trenerów, na osobach zupełnie niezwiązanych z pole dance kończąc. Głównie jednak chciałam zwrócić uwagę nie na to, kogo konkretnie podziwiamy, a na to, jak ważne takie osoby są w naszym rozwoju.

Kto mnie inspiruje?

Zanim przejdziemy jednak do tego, jaki wpływ mają na nas inni, zobaczmy, kto może nas inspirować.

  • Mój trener – bardzo często pierwszą osobą, którą zaczynamy podziwiać jest nasz trener. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, kiedy wcześniej nie mieliśmy żadnej styczności z pole dance i przyszliśmy od razu na trening. Patrząc na umiejętności naszego trenera chcemy być dokładnie tacy, jak on. Jednak nie zawsze. Wielokrotnie zauważamy pole dance już wcześniej, oglądamy wiele filmów czy zdjęć, a po przyjściu na zajęcia zmieniamy obiekt swoich zainteresowań (jakkolwiek to brzmi) na trenera.
  • Osoba mniej lub bardziej znana – tutaj mam na myśli każdą osobę, której zazwyczaj jeszcze nie znamy osobiście (a może nigdy nie poznamy), ale znacząco wpływa ona na nasz rozwój. Głównym źródłem pozyskiwania motywacji stał się Instagram, gdzie obserwujemy profile gwiazd pole dance i stamtąd czerpiemy inspirację.
  • Moja grupa – rozpoczynając swoją przygodę z pole dance, czy też po prostu dołączając do jakiejś grupy, chcąc nie chcąc tworzy się więź pomiędzy Tobą a innymi kursantkami. Razem przeżywacie zajęcia, czasem ponarzekacie, a wielokrotnie sobie pomagacie. Obserwując progres koleżanek z grupy, możecie się nawzajem motywować.
  • Osoba zupełnie niezwiązana z pole dance – naszą motywacją, tak jak w każdym innym sporcie może być również osoba, która z pole dance nie ma wiele wspólnego. Może być to przyjaciółka, chłopak, rodzice czy rodzeństwo. Staramy się coraz bardziej myśląc o tym, że ktoś nas wspiera.
  • JA SAMA – to jest naprawdę ważny punkt. Życzę każdej z Was, aby kiedyś stała się pełną motywacją dla samej siebie. Trenujecie tylko i wyłącznie dla siebie, wy tego chcecie i to wasze, nawet małe sukcesy powinny Was inspirować. Jesteś wystarczająco dobra, a możesz być jeszcze lepsza.

Co mi to daje?

To, co zyskujesz jest naprawdę bardzo subiektywnym odczuciem. Chcąc bardzo to spłaszczyć mogłabym powiedzieć, że są dwie drogi:

  1. Chęć do działania – inspirujesz się tym, co widzisz i starasz się jak najbardziej doścignąć umiejętności podziwianej osoby. Wiążę się to z tym, że jesteś bardziej zmotywowana do pracy i nie poddajesz się tak łatwo.
  2. Zniechęcenie – twoja inspiracja może wywołać również zniechęcenie do dalszej pracy. Zobrazuję to tak, że bardzo się starasz i marzysz o zrobieniu pięknego handspringa. Twoja inspiracja, może być to koleżanka albo trenerka, już od dawna go wykonuje i przychodzi jej to bardzo lekko. Taka sytuacja może wywołać zniechęcenie i kryzys (o tym kiedy indziej).

W ten pochmurny dzień przyjmijmy jednak tę optymistyczną wersję – inspiracje motywują do działania.

Chcę być taka, jak Ty!

Oczywiście należy pamiętać, że najważniejsze jest bycie sobą, dlatego zawsze dążymy do rozwijania swoich umiejętności, ale każdy jest inny i nigdy nie będziemy tacy, jak ktoś inny. Każdy z nas ma swój zestaw mocnych stron, coś mu idzie lepiej, a coś gorzej. Kluczem do sukcesu jest jednak ciągłe dążenie do wyznaczonego celu.

Chcesz zrobić handspringa, ale nie jesteś jeszcze na tyle silna? Trudno, zajmie Ci to więcej czasu niż innym, ale w końcu się uda.

W dążeniu do celu jest, a przynajmniej powinno być pomocne posiadanie kogoś, kogo podziwiamy. “Posiadanie” nie jest tu najlepszym słowem, ale wiadomo, o co chodzi.

Ważne jest jednak zrozumienie i pogodzenie się z tym, że nie zawsze będzie szło nam tak dobrze, albo w danej figurze nie będziemy wyglądać tak samo, jak ktoś inny. To jest naprawdę ważne, ponieważ w innym przypadku, kiedy będziemy wymagać rzeczy niemożliwych, szybko się zniechęcimy i przyniesie to odwrotne skutki.

Jak uzyskiwać pozytywną motywację?

Pierwszym krokiem jest to, co wspomniałam powyżej, czyli zrozumienie, że ja to ja, a Ty to Ty. Następnie trzeba się trochę otworzyć przed samym sobą i szczerze ocenić nasze własne umiejętności i możliwości. Wszędzie jest pełno haczyków i na tym etapie również. Nie chodzi o to, żebyś spojrzała na siebie i uznała, że masz takie i takie ograniczenia, więc nie warto próbować. Warto! Chodzi o poznanie siebie, swojego ciała i pogodzenie się z nim. Wiem, że mam słabe ręce, ale nie oznacza to, że przestanę wykonywać figury czy przejścia typowo siłowo. To oznacza, że będę się starać jeszcze bardziej.

Jeżeli zrozumiałaś siebie, to możesz zacząć patrzeć na innych i motywować się ich sukcesami. Każdy z nas pracuje na swoje osiągnięcia, jednym zajmuje to miesiąc, innym rok. To nie jest tak, że ktoś jest idealny i wszystko przychodzi mu lekko, o czym pisałam tutaj. To też są miesiące prace, o których czasem się nie wspomina. Patrz na wszystko i analizuj, zastanawiaj się. Ustanawiaj sobie cele, które znajdują się w zasięgu Twoich możliwości. Z czasem poprzeczka będzie szła w górę.

Trochę taki program trzech kroków:

  1. Odróżnienie siebie od innych.
  2. Zrozumienie i akceptacja.
  3. Drabina na szczyt.

A ja będę jak…

Jak widzisz, inspiracja inną osobą może być niezwykle pomocna w drodze na szczyt, ale trzeba uważać na małe haczyki, które czają się na każdym kroku. Wszystko da się zrobić i Ty także możesz być jeszcze lepsza, niż jesteś. Możesz małymi krokami osiągać kolejne cele. Nie poddawaj się, jesteśmy w tym razem 🙂

A kto Ciebie inspiruje do działania?

A może zakupy?

Inspiracją do działania jest dla mnie zawsze nowy strój na rurkę. Skoro już ładnie wyglądasz, to wystarczy się trochę postarać i wraz z wyglądem w parze będą szły umiejętności. Wybór na rynku jest duży, ale ja niezmiennie polecam Ci firmę Control – Workout Wear, która istnieje na rynku już kilka dobrych lat i nie traci na jakości 🙂 Wręcz przeciwnie – jest coraz lepiej! Akurat w sprzedaży jest nowa kolekcja, trochę koloru i ciekawych printów przyda się na tak pochmurną pogodę. Zakupy robimy o tutaj.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!