previous arrow
next arrow
Slider

Koronawirus na rurce – co robić?

Polska podzieliła się aktualnie na dwa obozy: jedni w ogóle nie przejmują się koronawirusem i uważają go za żart, a drudzy robią zapasy na apokalipsę. A gdyby tak, spojrzeć na wszystko realnie i rozważnie podejść do tematu? Ja nie wiem, nie znam się, więc się wypowiem. Koronawirus to nie jest żart, ale nie jest to też koniec świata. A co ma z tym wszystkim wspólnego rurka?

KORONAWIRUS – od memów do paniki

Jeszcze miesiąc temu wszyscy się z tego śmiali i byli pewni, że wirus nigdy do Polski nie dotrze. Ludzie wracali z podróży i nikogo nie informowali o miejscu swojego pobytu. Nikt przecież nie chciał być tym pierwszym, na którego spadnie wina, z powodu zarażenia innych osób. Wszystkim humory dopisywały i wydawało się, że jesteśmy gdzieś totalnie poza zasięgiem pandemii.

Dzisiaj jesteśmy tutaj. Ludzie panikują i robią zapasy żywności, jakby mieli zamknąć sklepy już na zawsze. Zajęcia w szkołach i na uczelniach są odwołane, a ulice (całe szczęście) świecą pustkami. Od śmiechów bardzo płynnie przeszliśmy do paraliżującego strachu.

Również w świecie pole dance dość płynnie przeszliśmy od tworzenia memów do zamykania szkół.

How pole dancers deal with Corona Virus 😂😂😂 @tianna_02

Opublikowany przez Polelols Niedziela, 8 marca 2020

Trening pole dance a koronawirus

Nie będę Was tu edukować na temat postępowania w trakcie pandemii, ponieważ wiem, że aktualnie informacje zalewają nas z każdej strony. Skupię się wyłącznie na pole dance.

Oczywiście trening nie musi być dużym zbiorowiskiem ludzi, ponieważ są studia, gdzie na grupę przypada jedynie 5 kursantek, ale są też takie, gdzie jest ich 15. Ile by nas tam nie było, to korzystamy z tego samego sprzętu, którego dotykamy dosłownie każdą częścią ciała. Oczywiście, sprzęt jest dezynfekowany, ale powiedzmy to sobie szczerze – on powinien być tak czyszczony zawsze, bez względu na koronawirusa. Dezynfekcja rur jest całkowicie normalna, chyba każda z nas o tym wie, jednak należy zwrócić uwagę też na materace czy maty. Z koniecznością dezynfekcji tych sprzętów po użyciu spotkałam się dopiero w moim obecnym studiu w Lublinie. A w kilku już byłam. Takie czynności powinny być codziennością, czymś zupełnie normalnym.

Mycie rąk i dbanie o higienę wśród kursantek – o tym już nawet nie mówię. To jest podstawa.

Kiedy usłyszałam o pierwszych przypadkach chorych w Polsce, a dodatkowo w moim mieście, to zrezygnowałam z treningu. Powinnam być na dwóch w tym tygodniu, ale postanowiłam zostać w domu. Dla bezpieczeństwa swojego i innych.

Zapewne większość z Was jest w grupie wiekowej 16-40 lat, czyli tej, która nie jest objęta tak wysokim ryzykiem, a objawów choroby czasem nawet nie ma. Jednak możemy być nosicielami i zakażać inne osoby. Chociażby naszych rodziców, czy dziadków. Jeżeli nie masz w zwyczaju myśleć o sobie i swoim zdrowie, to pomyśl o innych.

Układ odpornościowy młodego, zdrowego człowieka jest przygotowany na walkę z wirusem i zapewne sobie z nim poradzi. Osoby starsze albo chore, niekoniecznie.

Zostań w domu!

Przymusowe dwa tygodnie wolnego wśród uczniów i studentów to nie wakacje. To okres, podczas którego powinniśmy zostać w domu i nie narażać siebie oraz innych. Jeżeli pracujesz, to również postaraj się jak najrzadziej wychodzić z domu, może Twój pracodawca również wprowadzi przymusowy urlop.

Jeżeli masz w domu rurkę – wygrałaś życie! Możesz bez problemu trenować w domu. Jeżeli nie masz, to również możesz aktywnie wykorzystać ten czas, poświęcając go na wzmacnianie i rozciąganie. Kiedy wrócisz na rurkę, to nie odczujesz tak boleśnie skutku przerwy w treningach. Wiele trenerek proponuje wspólne treningi przez Internet i uważam to za bardzo dobrą inicjatywę. Wspierajmy się nawzajem.

Nie traktuj przerwy od rurki, jak końca świata. Twoje zdrowie zawsze powinno być na pierwszym miejscu, ponieważ bez niego wszystkie Twoje treningi mogą zostać spisane na straty. Dla mnie po kilku wielomiesięcznych przerwach, te dwa tygodnie są tak naprawdę niczym. Cenię zdrowie swoje i swoich bliskich ponad wszystko, dlatego nie zamierzam ryzykować. Nagle nie stracisz swojej formy. Ciało pamięta i jeszcze Ci za to podziękuje.

Zamknij swoją szkołę!

Nie prowadzę szkoły pole dance, wiem, że czynsz sam się nie zapłaci i przez te dwa tygodnie szkoła będzie tylko generować straty, ale w tej sytuacji najważniejsze powinno być dobro kursantów i nasze własne.

Bardzo się cieszę, kiedy widzę, że kolejne szkoły się zamykają i proponują treningi on-line. Jeszcze kilka dni temu pod jednym z postów na grupie pole dance na Facebooku, w którym padł temat zamknięcia szkoły, komentarze były raczej prześmiewcze. Po to tak panikować? Nic nam przecież nie grozi. Patrzyłam na to trochę z przerażaniem, ale cieszę się, ze sytuacja ulega zmianie. Obserwuję bardzo dużo szkół rozsianych po całej Polsce i większość z nich zamyka swoje się na jakiś czas. Niektórzy na dwa tygodnie, inni do odwołania. Pamiętajcie, że sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie i nie wiemy, co będzie nawet jutro. Koronawirus nie jest żartem.

O ile tylko możecie, zostańcie w domach. Nie musicie biec do sklepów czy aptek. Zarówno panika, jak i olanie tematu nie jest dobrym rozwiązaniem. Myślcie rozsądnie i trzymajcie się tam! Najważniejszy jest najbliższy czas, który nam dano, aby opanować sytuacje. W końcu wszyscy wrócimy na rurkę i życie wróci do normy.

No koniec szybkie przypomnienie, co należy robić oraz strona, gdzie możecie śledzić, jak szybko rozprzestrzenia się koronawirus.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!