previous arrow
next arrow
Slider

FIGURA NA (F)TOREK

Figura na (f)torek zrobiła sobie przerwę świąteczną i mocno się rozleniwiła, ale wraca i szykuje dla Was kolejne tutoriale. “Marzec inspiruje” z środy żyje swoim życiem, dlatego tutaj również będą się pojawiać tamte figury. I niestety lub stety od tego zaczniemy, ponieważ na rurkę wracam dopiero jutro i zacznę nagrywać nowe figury. Tutaj postaram się też lepiej je opisać. Dzisiaj przedstawiam Państwu kwiat lotosu oraz brass monkey 🙂

KWIAT LOTOSU

Muszę przyznać, że zakochałam się w tej figurze odkąd tylko ją zobaczyłam. Na naszą kwitnącą relację dodatkowo wpłynął fakt, że udało mi się ją zrobić za pierwszym razem – figura stworzona dla mnie. Teraz czuję, że mogłabym tak wisieć na tej rurce całe życie. Kwiat lotosu jest niezwykle łagodną, a zarazem zadziwiającą figurą. Musisz spróbować, dlatego przejdźmy do rzeczy.

Jak zrobić tę figurę?

Metod wejścia jak zwykle jest dużo, ponieważ może być to zarówno wejście z dołu, jak i przejście z innej figury. Skupię się jednak na dwóch podstawowych wejściach. Pierwsze jest wejście poprzez boczną wspinaczkę. Na odpowiedniej wysokości pozostaw wewnętrzną nogę zahaczoną pod kolanem na rurze, a zewnętrzną przenieś na przód rury tak, aby opierać się na achillesie. Pomiędzy nogami nie może być kąt prosty, jak przy Cupidzie, musisz zjechać zewnętrzną nogą w dół. Następnie zewnętrzną ręką chwyć rurkę pod łokciem, kierując ją po wewnętrznej stronie rurki. Na koniec – pamiętaj o puentach i wychyl się w dół, prowadząc swoje ciało za wewnętrzną ręką. Drugi sposób to wejście podstawowe, następnie musisz zahaczyć wewnętrzną nogę pod kolanem. Kolejne kroki są takie same.

BRASS MONKEY

Moja figura zmora. Męczyłam ją strasznie długo i żaden sposób wchodzenia nie był dla mnie odpowiedni, a jest ich naprawdę sporo. Zupełnie nie mogłam zrozumieć, która noga i jakim sposobem ma się znaleźć na rurce. W końcu się udało. Znalazłam swój sposób, choć nie zaliczę jej do moich ulubionych figur.

Jak zrobić tę figurę?

Wejść do brass money jest wiele, ja przybliżę Ci trzy podstawowe. Pierwsze to wejście poprzez upadłego anioła, które okazało się odpowiednim dla mnie. W wybrany przez siebie sposób wejdź do upadłego anioła/krzywy most, a następnie przełóż tę samą rękę, której noga jest wyprostowana, pod pachę. Ta ręka będzie ugięta, łokieć skierowany w stronę bioder. Drugą rękę przełóż na rurkę na podchwyt. Teraz wyprostowana noga będzie chwytać rurkę pod kolanem. Bardzo mocno trzymaj rurkę rękami i powoli poluzuj nogi. Noga, która była ugięta może złapać rurkę na flexie. Kiedy Twoja noga będzie już mocno trzymać rurkę pod kolanem możesz ugiąć drugą nogę tak, aby razem utworzyły trójkąt. Docelowo ręce powinny być rozłożone.

Pozostałe sposoby wejścia

Drugim i chyba najłatwiejszym sposobem jest wejście przez V – kę. W moim przypadku ten odpada, ze względu na operacje. Jeżeli jednak nie masz żadnych przeciwwskazań to ten sposób powinien być najłatwiejszy. Poprzez V – kę wejdź do invertu. Ułóż ręce tak, jak w powyższym opisie. Zewnętrzna noga chwyta rurkę na flexie, a wewnętrzna wciska się w powstałą dziurę (ten element również był dla mnie nie do przejścia). Noga chwyta rurkę pod kolanem, do tego puenty i po sprawie. Trzeci i ostatni sposób to wejście z dołu. To jest kompletnie poza moim zasięgiem, moje ciało wcale nie chce działać przeciwko grawitacji. Na początek ułóż ręce na rurce tak, jak w powyższym opisie. Ten sposób wydaje się najprostszy, ponieważ wystarczy TYLKO odbić się nogami od ziemi i chwycić wewnętrzną nogą rurkę pod kolanem. Jednak w rzeczywistości nie jest tak prosto i miło.

Jeszcze to przeczytaj!

Na dzisiaj to wszystko. Nie zapominajcie, że swoje wyczyny na rurce możecie oznaczać hashtagiem #marzecnarurce oraz #figuranaftorek, a dodatkowo oznaczajcie także mnie @marzecnarurce. Będzie mi niezmiernie miło!

Miłego rurkowania!

———————————————————————————————————

Jeżeli chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na patronite.pl oraz przeczytania wpisu na ten temat tutaj.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!