previous arrow
next arrow
Slider

Sposoby na brak przyczepności

Sezon rurkowy w pełni. Nowy Rok, nowe możliwości i chciałoby się też opanować nowe triki. Wszystko spakowane, idziesz na trening. Czujesz, że to jest ten czas, teraz wystarczy tylko wziąć się do roboty i osiągnąć swój cel. Coś jest jednak nie tak. Ale co? Skoro spakowałaś strój, wodę, motywację i dobry humor… Zapomniałaś o przyczepności. Tak szybko, jak wdrapałaś się na szczyt (rurki), tak szybko spadasz w dół (obyś miała materac).

Przyczepność – o czym mowa?

Zacznijmy od samych podstaw. Pole dance jest sportem, w trakcie którego usilnie próbujesz nie spaść z rury. Z paroma wyjątkami, kiedy zjazd jest zmierzony, np. podczas dropu (na samą myśl moje uda płaczą). Jednak w większość przypadków zależy nam na tym, żeby się trzymać. Metalowa rurka nie zawsze ułatwia sprawę i nasze ciało kompletnie się nie przyczepia.
Mamy dwie możliwości:
– ciało ślizga się przy kontakcie z rurką,
– ciało nie trzyma się rurki.
Powodów, dla których Twoje ciało odmawia współpracy z rurką, może być bardzo wiele. Od zwyczajnych, spoconych dłoni, po podłoże zdrowotne. Jednak wśród nich jest bardzo wiele błahych, których nie możemy przewidzieć, a tym bardziej dokonać ich zmiany.

Przyczyny braku przyczepności

  • nadmierna potliwość,
  • materiał, z którego wykonana jest rurka,
  • warunki panujące na sali treningowej (m.in. temperatura, wilgotność),
  • brak lub niekompletna rozgrzewka,
  • warunki panujące poza salą treningową (pogoda),
  • użycie kremów w dzień treningu,
  • właściwości naszej skóry,
  • brak lub niewystarczająca siła (m.in. w dłoniach),
  • brak przyzwyczajenia ciała do kontaktu z rurką,
  • alergie skórne,
  • samopoczucie.

Jak naturalnie uzyskać wysoką przyczepność?

Użyłam słowa “naturalnie”, gdyż postaram się tutaj przekazać wszystkie sposoby, które nie wymagają użycia substancji pomocniczych. Nie zawsze da się poradzić sobie z problemem przyczepności bez pomocy specjalistycznych produktów, jednak mamy taką możliwość.

Odkrycie Twojej idealnej rurki

Wiele wspólnego z przyczepnością ma materiał, z którego wykonana jest rura. Obecnie mamy całkiem duży wybór, a najpopularniejsze są rury chromowe, chromowo-niklowe, malowane proszkowo i mosiężne. Mówi się, że to właśnie rury mosiężne mają najlepszą przyczepność, ale nie jest to reguła. Dla mnie najlepsze są rury mosiężne, zdecydowanie najlepiej mi się na nich trenuje. Drugie w kolejności są rury malowane proszkowe, a na końcu chromowo-niklowe. Jak możemy przeczytać na stronie Sun Pole, polskiego producenta rur do pole dance, rury mosiężne są przyczepne w pomieszczeniach o wyższych temperaturach i dobrej wilgotności, natomiast malowane proszkowo są bardziej przyczepne niż chromowo-niklowe. Jednak ostateczny wybór należy właśnie do Ciebie. Czasem ciężko przetestować każdy rodzaj rurki. Wielokrotnie możesz być ograniczona do rurek, na których ćwiczyć w swoim studiu pole dance. Jeżeli jednak zastanawiasz się nad zakupem rurki do domu, to warto znaleźć możliwość do przetestowania i podjęcia odpowiedniej decyzji.

Kiedy przyczyna leży w Tobie…

Mowa tu właśnie o nadmiernej potliwości, alergiach, braku siły, rozgrzewce, używaniu kremów, braku przyzwyczajenia i samopoczuciu. Dużo tego, prawda? Jednak wiele zależy od Ciebie.
Pierwsze przykazanie każdej pole dancerki, powinno brzmieć: “Nie będę używać kremów w dniu treningu, ani w dniu go poprzedzającym“. Kiedy smarujesz się przeróżnymi mazidłami w dzień treningu, to tak jakbyś sama sobie podkładała kłody pod nogi. W takim wypadku lepiej zostać w domu i zastanowić się nad swoim zachowaniem, koleżanko. A tak całkiem poważnie – stosowanie kremów może jedynie obniżyć Twoją przyczepność.
Każda pole dancerka powinna też pamiętać o tym, że ciało potrzebuje czasu, aby zapoznać się z rurką i ją zaakceptować. Na początku przygody z pole dance towarzyszy Ci mnóstwo bólu. Później również nie jest milutko, ale Twoje ciało przyzwyczaja się do kontaktu z tym materiałem.
Prawidłowa rozgrzewka to podstawa. Jej brak może przede wszystkim doprowadzić do kontuzji, jednak przyczynia się także do gorszej przyczepności. Zimne ciało i zimna rurka – to nie idzie w parze.
Już od początku swojej przygody z pole dance powinnaś pomyśleć o przyroście siły. Niezwykle ważny jest przede wszystkim chwyt. Wielokrotnie to on jest przyczyną zbyt szybkiego zjeżdżania z rurki.

TRENAŻ DŁONI – urządzenie pozwalające na wzmocnienie chwytu.

Moje zdrowie i rurka

Jeżeli mowa o nadmiernej potliwości, alergiach skórnych czy innych przyczynach dotyczących Twojego zdrowia – udaj się do lekarza. Dermatolog na pewno pomoże uporać Ci się z problemem i wrócisz do treningów.
Bardzo ważną kwestią, na którą często nie zwracamy uwagi, jest nasze samopoczucie. Mogłabym rzucać tutaj kołczowskimi radami: pozytywne nastawienie może wszystko zmienić, zawsze próbuj do końca, nie zamartwiaj się… Tylko po co? Jasne, może to wszystko prawda, jednak staram się być w życiu realistką. Jeżeli wiesz, że nie dasz rady, to odpuść. Posłuchaj siebie. Czasem warto po prostu usiąść i zastanowić się, czego Ty tak naprawdę chcesz. Nie, czego wymaga od Ciebie otoczenie. To Ty jesteś tutaj najważniejsza, dlatego Twój podły humor na treningu może przyczynić się do złej przyczepności. Rurka też się obrazi i zero współpracy.

Warunki panujące na sali i poza nią

Na pogodę za oknem niestety nie mamy żadnego wpływu. Jednak ona ma wpływ na nas i naszą przyczepność do rurki. Kiedy jest zbyt gorąco – możesz być cała mokra i dosłownie zjeżdżać z rury, choćbyś dotknęła jej tylko palcem. Kiedy jest zbyt zimno – nie rozgrzejesz się dobrze, rura też będzie chłodna i nic z tego romansu nie wyjdzie. Wpływ pogody na nas jest również kwestią mocno indywidualną, dlatego wszystko musisz sprawdzić na własnej skórze. Dosłownie.
Na warunki panujące na sali treningowej może mieć wpływ trener. Wiele osób bada idealną temperaturę i wilgotność dla treningu i stara się ją utrzymywać. Jednak na sali jesteś Ty i 10 innych osób. Nie da się dogodzić każdemu, jesteśmy różni. Wtedy możesz zastosować inne środki…

Jak zwiększyć przyczepność z małą pomocą?

Zdarza się, że naturalne metody nie działają i musimy sięgnąć po coś mocniejszego. Możliwości jest sporo, każda z Was na pewno słyszała, co komu pomaga. Jednak to, że dany specyfik jest idealny dla osoby A, nie musi oznaczać, że pomoże osobie B. Dlatego w tym wypadku również należy sprawdzić wszystko na własnej skórze. Jeżeli chciałabyś spróbować wszystkiego, o czym kiedykolwiek słyszałaś, to zapewne nie zostałoby za dużo w Twoim portfelu. Możesz poprosić inną osobę o możliwość wypróbowania danego produktu i tak podjąć najlepszą decyzję dla siebie. Zaprezentowane przeze mnie sposoby też nie są jedynymi, które są dostępne. Pomogły mi, choć tak naprawdę każdy trening jest inny. Miewam dni, kiedy moja magnezja pomaga mi się trzymać, a innego kompletnie nie daję rady. Pamiętaj, że na naszą przyczepność wpływa bardzo wiele czynników. Przejdźmy do rzeczy.

Produkty adresowane do pole dancerek

Pierwsze, co przychodzi na myśl, kiedy myślisz o zwiększeniu przyczepności, to…? Zapewne magnezja. Bardzo wiele pole dancerek jej używa, można ją kupić przez Internet lub stacjonarnie w niektórych studiach pole dance. Dostępna jest w wielu wersjach, wielu marek. Przede wszystkim musisz podjąć decyzję, czy ma być płynna czy w formie proszku. Najbardziej popularne są właśnie magnezje w płynie. Mają różną pojemność i naprawdę różną cenę. W tym wypadku możliwość przetestowania praktycznie każdej, nie powinna być problemem, ponieważ na jednej sali może być pięć dziewczyn i każda z inną magnezją. Jeżeli jednak nie masz takiej możliwości, to na stronie M-pole możesz zakupić testery. Co masz do wyboru? Ocun, Dry Hands, Beal, Mammut, Itac… Wybór jest całkiem spory. Ja używam Dry Hands, wydałam na niego miliony i czasem pomaga, a czasem zupełnie nie. Kiedy on nie daje rady, to sięgam po Ocun. Wystarczy znaleźć swój ulubiony i gotowe!

Najdroższa mała buteleczka, jaką mam 🙂

Zanim sięgniesz po magnezję, warto też przetestować bardzo tanie i skuteczne sposoby. Przede wszystkim – wycieranie dłoni/nóg/najlepiej wszystkiego. Wystarczy zainwestować w mały ręczniczek i przed każdym trikiem wytrzeć wykorzystywaną okolicę ciała. Dodatkowo pomocna jest także woda. Przed wejściem na rurkę opłucz daną okolicę ciała, wytrzyj i trzymaj się rurki. Tak proste sposoby bywają czasami najlepsze, warto z nich skorzystać.

Produkty ogólnodostępne

W problemach z przyczepnością pomocne mogą się okazać produkty, po których wcale się tego nie spodziewasz. Mowa tu o takich, które są ogólnodostępne w każdej aptece czy drogerii. Zaczęłam je stosować w trakcie lata, kiedy upały nie pozwalały na normalne treningi. Początkowo wątpiłam w to, że kiedy dodatkowo posmaruję się jakimś preparatem, to zwiększy to moją przyczepność. Jednak byłam mile zaskoczona. Poznajcie moje tajniki.

  • HOLIKA HOLIKA ALOE 99% GEL – żel aloesowy, który możecie kupić chociażby w drogerii Hebe. Tubka ma 250 ml i jest naprawdę wydajna. Żel ma bardzo przyjemną konsystencję, szybko się wchłania i można go stosować na całe ciało. Wystarczy posmarować się nim na noc albo nawet w dzień treningu. Stosując go, możecie odnieść dodatkowe korzyści, ponieważ jest idealny na suchą skórę całego ciała, twarz, włosy, a nawet paznokcie. Przy dobrej rozgrzewce, o wiele lepiej trzymasz się rurki, w każdej pozycji.
  • MEDISPIRANT ŻEL DO STÓP I DŁONI – nie musi to być konkretnie ten produkt. Chodzi tu ogólnie o produkty przeciw poceniu do dłoni. Stosujemy przed snem na stopy i dłonie. Podczas treningu zauważycie większą przyczepność w dłoniach. U mnie nie działa rewelacyjnie na stopy, ale zdaje egzamin w przypadku dłoni. Dostępny w każdej aptece, takie preparaty mają praktycznie identyczne składy, dlatego jeżeli ten nie będzie dostępny, to z powodzeniem możesz kupić zamiennik.
  • PIANKA DO GOLENIA – w wakacje na jednej z pole dance’owych grup przeczytałam, że pianka do golenia poprawia przyczepność, nawet podczas upałów. Nie mogłam w to uwierzyć, ale postanowiłam spróbować. Kupiłam małe opakowanie, które zmieści się wszędzie, posmarowałam się przed treningiem i byłam w niemałym szoku. Zwyczajna pianka do golenia naprawdę pomaga lepiej trzymać się rurki. Nie działa rewelacyjnie na same dłonie, ale sprawdza się na reszcie ciała – zwłaszcza nogach i rękach. W tym wypadku firma również jest obojętna, każda pianka powinna zadziałać.

Coś dla wygody i oka…

Jeżeli znalazłaś już swój idealny sposób na brak przyczepności, to pora wybrać się na rurkę. Niezbędny w tym wypadku jest dobry strój. Ja niezmiennie polecam Control – Workout Wear. Przetestowałam, moja szafa wręcz pęka w szwach, ale prosi o więcej. Stroje tej firmy są tworzone z dobrych materiałów, kroje pozwalają na pełną swobodę ruchów, a do tego wyglądasz w nich po prostu cudnie, niezależnie od rozmiaru! Serdecznie polecam 🙂

Krótkie podsumowanie

Jak widzicie, sposobów na walkę z przyczepnością jest naprawdę wiele. Pole dancerki nie maja łatwo. Na tę kwestię wpływa bardzo dużo czynników, które mogą nie być widoczne na pierwszy rzut oka. Każdy sposób musisz przetestować – dosłownie – na własnej skórze. Dopiero wtedy odkryjesz, co jest przyczyną braku przyczepności i będziesz mogła z tym walczyć.

Jeżeli przedstawione przeze mnie sposoby nie pomogły, to zachęcam Cię do obejrzenia filmu Angeli z IRON POLE DANCE. Być może, któryś z przedstawionych przez nią produktów będzie tym idealnym 🙂

Kilka słów o ankiecie

Na koniec chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w mojej ankiecie. Wasze opinie są dla mnie bardzo cenne i biorę je sobie do serca. Dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę, która pozwoli mi zmienić ten blog na lepsze.
Jeżeli chcesz wziąć udział w ankiecie, to zapraszam tutaj.

Nawiązując do ankiety, chciałabym poruszyć temat wspomnianego tam Patronite. Rozumiem, że przekazywanie własnych pieniędzy na obcych ludzi w internecie może być dziwne, sama bardzo długo tak myślałam, dlatego wielokrotnie odpychałam myśl założenia profilu Autora. Zdecydowałam się na ten krok, gdyż patrząc na profile innych Autorów uwierzyłam, że są szaleńcy chcący wesprzeć moją działalność. Jeżeli nie chcesz tego robić – w pełni Cię rozumiem i szanuję Twoją decyzję. Apel do Ciebie – omijaj informacje o Patronite, których teraz będzie o wiele mniej. Początkowo musiałam trochę tego powstawiać, aby dotrzeć do osób, które będą tym zainteresowane.

Miłego wieczoru i kolejnego rurkowego tygodnia 🙂

———————————————————————————————————

Jeżeli chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na patronite.pl oraz przeczytania wpisu na ten temat tutaj.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!