previous arrow
next arrow
Slider

Wpływ menstruacji na trening pole dance

Menstruacja, okres, miesiączka, “kobiece dni”… Jak byś tego nie nazwała, to raz w miesiącu musisz się z tym zmierzyć. A dokładnie, my kobiety musimy się z tym zmierzyć. Generalnie, sprawa nie jest prosta, ani zabawna, w sumie fajna też nie jest. Te kilka dni w miesiącu każda z nas przeżywa całkowicie inaczej. Z tego powodu, nasze treningi również są przez to zróżnicowane. Czy to wpływa dobrze czy źle, ćwiczyć czy nie ćwiczyć, a może leżeć, płakać i jeść czekoladę?

Ogólnie, zakładam, że każda z Was wie, czym jest menstruacja. Jakby nie było kobieta musi wiedzieć cokolwiek, ponieważ od ok. 12 roku życia przeżywa to co miesiąc. Jednak wydaje mi się, że kobiety powinny być świadome tego, co dzieje się z ich ciałem. Co DOKŁADNIE tam się dzieje i właściwie PO CO?
W połowie cyklu miesiączkowego dochodzi do owulacji, czyli pęknięcia pęcherzyka jajnikowego i uwolnienia komórki jajowej, która jest gotowa do połączenia z plemnikiem. Przed owulacją błona macicy przygotowuje się do przyjęcia zarodka, dlatego intensywnie narasta. Jeżeli w trakcie owulacji nie dojdzie do zapłodnienia, to komórka jajowa po 24 godzinach umiera, zmienia się ilość hormonów i to wszystko prowadzi do menstruacji. Menstruacja, czyli krwawienie jest spowodowane złuszczaniem nabłonka macicy i koniecznością wydalenia obumarłej komórki jajowej. Podsumowując, ciało kobiety przygotowuje się do kolejnej fazy i cykl się powtarza.

Skoro wiemy już, czym jest miesiączka, możemy skupić się na tym, co dzieje się przed nią i w czasie jej trwania z ciałem kobiety.
PRZED MIESIĄCZKĄ ciało kobiety jest obrzmiałe, zwłaszcza dolna część brzucha, zwiększa się bolesność piersi. Mówi się również o PMS, czyli zespole napięcia przedmiesiączkowego. Jak wiele ludzi, tak wiele teorii. Jedni w to wierzą, inni nie, ale taki termin występuje. Kobiety są rozdrażnione, nerwowe i wrażliwe. Ogólnie cała gama nastrojów zmienia się z minuty na minutę.
W TRAKCIE MIESIĄCZKI możemy odczuwać bóle podbrzusza, piersi, pleców. Szczególnie bóle podbrzusza są uciążliwe i mogą być bardzo bolesne, dlatego nie należy zwlekać z wizytą u ginekologa. Mówi się, że kobiety nadal mają zmienne nastroje i zachcianki na czekoladę. Ja tam nie wiem, zachcianki na czekoladę mam zawsze, niezależnie od cyklu miesiączkowego.

Jak to wszystko wpływa na treningi pole dance? Różnie. Wszystko zależy od tego, jak my się czujemy, dlatego tak ważne jest, aby poznać swoje ciało i wiedzieć, na ile możemy sobie pozwolić.

  1. BÓL – każdy z nas ma inny próg bólu, dlatego nie warto się w tej kwestii porównywać. Natężenie bólu może być też różne w zależności od okresu, dlatego nie należy od razu podchodzić z nastawieniem, że “na pewno nie dam razy iść na trening”. Wychodzę z założenia, że nie należy opuszczać treningów, bo wtedy jest bardzo przykro, może się zdarzyć, że nie będziemy mieli jak tego odrobić i okienka w karnecie się marnują. Z miłości do pole dance należy zrobić wszystko, aby na treningu się pojawić, może nam się nawet od tego poprawić. No, przynajmniej humor się może poprawić. Nie należy się wzbraniać przed korzystaniem z tabletek przeciwbólowych czy rozkurczowych, ponieważ przetrzymywanie bólu też nie jest dobrą opcją. Jeżeli tylko możemy, to jak najbardziej korzystamy w treningu. Może się zdarzyć, że ból będzie naprawdę nie do wytrzymania. Szczególnie pierwsze dwa dni miesiączki mogą być bolesne. Jeżeli czujemy, że nie damy rady – trzeba odpuścić. Nie należy się narażać na niebezpieczeństwo, związane z tym, że źle się czujemy.
  2. INTENSYWNOŚĆ TRENINGU – w okolicach miesiączki oraz w jej trakcie możemy sobie trochę odpuścić, trenować trochę lżej i rzadziej. Zbyt intensywne treningi mogą doprowadzić do gorszych odczuwanych skutków, a tego pewnie nikt nie chce. Jeżeli chcemy mimo wszystko przyjść na trening, to można zmniejszyć jego intensywność i nadal cieszyć się z rurki.
  3. ZATRZYMYWANIE WODY W ORGANIZMIE – podczas miesiączki możemy doznać gromadzenia wody w organizmie, co objawia się przede wszystkim opuchlizną i nabrzmieniem. Taki stan może powodować mniejszą przyczepność do rurki, dlatego przyda się magnezja. Nie jest to powód do opuszczania treningu, ale zdecydowanie dobry powód do zakupu magnezji.
  4. DYSKOMFORT – miesiączka nie jest najprzyjemniejszym czasem w ciągu miesiąca i wiele z nas odczuwa z tego powodu dyskomfort. Możemy go odczuwać jeszcze mocniej, kiedy pomyślimy o naszych wyciętych spodenkach do pole dance. Najlepiej na ten czas zakładać bardziej zabudowane szorty, co przyczyni się do naszego własnego zachowania spokoju. Podczas treningu nie będziemy myśleć o naszych spodenkach, a skupimy się na treningu. Czasem dyskomfort jest bardzo duży i niektóre kobiety nie potrafią się przełamać. Podczas treningu myślą o za krótkich spodenkach, zmianie podpaski czy tamponu, zamiast skupić się na prawidłowym wykonywaniu figur. Takie rozdrażnienie podczas treningu może mieć obolałe skutki. Tutaj ponownie należy posłuchać siebie. Jeżeli czujesz, że nie dasz rady, to odpuść dla własnego bezpieczeństwa.

Miesiączka u kobiet jest sprawą bardzo indywidualną. Organizm każdego człowieka różni się od siebie i jego reakcja na pewne czynniki też jest różna. Trudno więc dać jedną dobrą radę. Kluczem do sukcesu jest poznanie własnego ciała i wsłuchanie się w to, co do nas mówi. Jeżeli mowa o miesiączce, to sytuacja wygląda tak samo. Jedne z nas mogą odczuwać wszystkie wyżej wymienione skutki, a dla innych może to być dzień, jak co dzień. Przede wszystkim należy mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo. Słuchaj swojego ciała, a każdy trening będzie o wiele lepszy.

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!