previous arrow
next arrow
Slider

FIGURA NA (F)TOREK

Witam wszystkich serdecznie we (f)torek wieczorową porą. Czas szybko ucieka, dlatego jak zwykle na ostatni moment zorientowałam się, że już minęły dwa tygodnie od ostatnich figur. Ostatnimi czasy mam dużo na głowie, już oficjalnie mogę zdradzić, że za kilka dni przeprowadzam się do Lublina. Dużo z tym roboty, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej! Jakie studio pole dance w Lublinie polecacie? Czekam na Wasze komentarze! Jednak wracając do tematu… Na dzisiaj przygotowałam kilka figur, które można zakwalifikować do tych “przy rurze”, a nie “na rurze”. Co nie oznacza, że należą one do najłatwiejszych! Z resztą, sami się przekonajcie!

FOREARMSTAND – 3 wariacje (po polskiemu stanie na przedramionach)

  • Jako pierwszą przedstawię wariację z prostymi nogami, następnie będziemy zmieniać tylko ułożenie nóg. Figura generalnie wydaje się dosyć prosta, taka też jest, ale ja na początku miałam z nią spore problemy i czasem nadal mi się nie udaje. Bardzo, ale to bardzo ważne jest nasze bezpieczeństwo, dlatego należy wykonywać każdą figurę pod nadzorem instruktora. Tutaj zwracamy szczególną uwagę na ułożenie rąk. Pierwszym krokiem jest uklęknięcie przed rurą (tak, jakbyście się miały jej oświadczać), a następnie układamy dłonie w koszyczek na rurze, u jej podstawy. Dłonie oplatają rurę, są ze sobą złączone przy końcach. Następnie układamy przedramiona na ziemi, tak, aby razem z rurą tworzyły trójkąt. Nie należy układać ich zbyt dalekiego od siebie. Trudno mówić tu o idealnym rozwarciu konta, ale chodzi nam o to, aby głowa swobodnie opierała się o przedramionach, a nie na podłodze! Potem układamy głowę na przedramionach i “przyklejamy” tył głowy do rury. Na koniec pozostaje nam tylko unieść piękną pupę i hops wystrzelić nogami do góry. U mnie właśnie ta część była najtrudniejsza, mozolnie próbowałam i myślałam, że już prawie trzymam rurę, ale potem się okazało, że ledwo odrywam je z ziemi. To nic, trzeba próbować. I ta jak wspomniałam, w naszej pierwszej wariacji układamy nogi prosto na rurze.

  • Nasza druga wariacja polega jedynie na zgięciu jednej z nóg w kolanie, stopa opiera się na rurze.

  • Trzecia i ostatnia wariacja to zgięcie obu nóg i ładnie mówiąc wsadzenie rury pomiędzy nogi. Ogólnie przy tej opcji gięcie w plecach nieźle daje o sobie znać. Radzę wykonać sobie po tym “koci grzbiet”, żeby trochę odciążyć kręgosłup i po prostu zgiąć go w drugą stronę.

Wariacji stania na przedramionach jest mnóstwo i tak naprawdę z nogami możecie zrobić dosłownie wszystko. Gdzie ich nie ułożycie to na pewno wyjdzie ładnie, także nie ma się czym przejmować. A jak ładnie wygląda w duecie! Mogę Wam zaprezentować, jak robią to siostry Marcowe:

Na dzisiaj to wszystko. Pamiętajcie o bezpieczeństwie, na wszystko przyjdzie czas, a zdrowia się nie wróci. Miłego trenowania!

Zdjęcia wykonały: Eadem Sequat (czarno – białe) oraz Marzec photo (kolorowe)
Stroje: Control – Workout Wear

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!