previous arrow
next arrow
Slider

Jestem p…pooo…POCZĄTKUJĄCA!

– Hej, kiedy zaczęłaś trenować?
– Dwa tygodnie temu, jeszcze jestem początkująca.

*Kilka/kilkanaście miesięcy później*

– Ooo! Dawno się nie widziałyśmy, ja już kończę średniozaawansowany, a Ty?
– Yyy… ja… nooo… nadal jestem pooo… znaczy się właśnie zaczynam zaawansowany!

Znasz to? Zdarzyło się to chyba każdej z nas, a jeżeli nie bezpośrednio Tobie, to znasz zapewne kilka takich osób. Nie zawsze wynika to z tego, że ktoś świadomie Cię okłamuje i po prostu zawsze musi być lepszy od innych. W sumie jeżeli ktoś kłamie, bądź też naciąga prawdę (jak kto woli) to robi to świadomie, ale nie czepiajmy się słówek. Zmierzam do tego, że czasem powód może być zupełnie inny i siedzi głęboko w nas. Zawsze staram się być szczera, więc i tym razem tak będzie. Też to robiłam. Nie lubiłam przyznawać się do tego, że ja ciągle stoję w miejscu, a moje koleżanki z grupy już śmigają na zaawansowanym. Ten problem jest powszechny, bo wiele z nas po prostu nie umie pogodzić się z czasem, którego potrzebuje na robienie postępów. A największy problem mamy że słowem POCZĄTKUJĄCY. To taki temat tabu, którego lepiej nie poruszać. Jak już osiągniesz poziom średniozaawansowany to z ulgą stwierdzasz, że możesz otwarcie mówić o swoich osiągnięciach. A wcześniej? Etap POCZĄTKUJĄCY najlepiej wymazac z pamięci swojej i wszystkich dookoła. Czyli oznacza to, że urodziłaś się z cudownymi umiejętnościami i od razu pofrunęłaś na poziom wyżej. Naprawdę super, ale po co? Po co to wszystko?

KAŻDA GWIAZDA POLE DANCE BYŁA KIEDYŚ POCZĄTKUJĄCYM.

Dlaczego więc Ty nie chcesz się do tego przyznać. Pole dance, jak każdy inny sport jest drogą, która należy przebyć, aby osiągnąć mistrzostwo. Pod tym względem nie różnimy się od każdego sportu. Raczej niemożliwym jest urodzenie się jako mistrzynia pole dance, która od razu wie, jak robi się nawet podstawową V-kę. Każda osoba, którą tak bardzo podziwiasz, kiedyś musiała zapisać się na kurs, a oznacza to, że była POCZĄTKUJĄCA. Czas się z tym pogodzić i zacząć żyć z tym słowem. Jedna osoba w rok może zostać instruktorem, a druga w tym samym czasie ledwo skończy pierwszy poziom. Czy jest w tym coś złego? Nie. Pod uwagę nie bierzemy znaczących czynników, takich jak wcześniejsze przygotowanie, ilość i czas poświęcony na treningi. Nie powiem Wam, że nie jest to demotywujące, kiedy spotykasz koleżanka z pierwszych zajęć, a ona śmiga prawie jak instruktorka. Mnie też to łapało. Dopiero później uzmusłowiłam sobie, ile czynników na to wpływa.

NIE OBAWIAJ SIĘ BYCIA POCZĄTKUJĄCYM.

Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby od razu wskoczyć na rurkę i zrobić flagę, ale… Nie tak prędko. Należy spojrzeć na naukę pole dance, jako na przygodę, jaką przeżywasz. Każdy sukces czy upadek, jest kolejnym osiągnięciem. Tak, upadek też, bo oznacza, że cały czas próbujesz. Niedługo już po raz TRZECI będę początkująca. I wiecie co? Uważam, że to nie jest takie złe. Może w końcu nauczę się prawidłowo robić V-kę! I wiele innych figur. Nie miej sobie za złe tego, że coś zajmuje Ci więcej czasu, że musisz zacząć od początku. Pole dance to nauka i tak samo, jak nauka w szkole mamy wzloty i upadki, coś nam wychodzi, a coś innego już nie, wydaje Ci się, że coś umiesz, a tak naprawdę musisz się tego nauczyć jeszcze raz. Jednak to wszystko zbliża Cię do celu.

Och, jak ja bardzo chciałabym powrócić do tego etapu, na którym skończyłam, przed dwiema operacjami. Chciałabym móc powiedzieć, że może już nawet jestem na początku zaawansowanego. Jednak po prawie 4 latach nauki powiem, że jestem początkująca. Bo wszystko zacznę od początku. Moja nauka będzie długa. Już teraz to wiem i już się z tym pogodziłam, choć zajęło mi to wiele czasu.

Życzę każdej z Was odwagi przyznania się do błędów i osiągnięć. Zasługujecie na wszystko, co najlepsze. Jednak wiele z tych rzeczy wymaga CZASU.

BYŁAM, JESTEM I BĘDĘ POCZĄTKUJĄCA.

W tej, czy innej dziedzinie. Jednak zawsze osiągnę to, czego chcę.

Na mojej tablicy dumnie wiszą wszystkie 3 dyplomy, które otrzymałam, podczas nauki pole dance. I wcale nie było łatwo je zdobyć. Moja instruktorka w temacie egzaminów była bardzo wymagająca i właśnie, dzięki temu wiem, że moja praca się opłaciła i jestem w stanie znowu to osiągnąć!

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!