previous arrow
next arrow
Slider

A za drzwiami…

Chciałabym powiedzieć, że teraz możecie usiąść wygodnie, zrelaksować się i zamknąć oczy, bo właśnie wyruszamy we wspaniałą podróż, ALE nie możecie zamknąć oczu, bo nie moglibyście czytać. Pozostaje nam więc relaks i chęć przygody. O czym dzisiaj? Dzisiaj zabieram Was w podróż tam, gdzie znikają wszelkie smutki, jest pięknie, kolorowo, nikt nie wytyka Wam wad, cieszy się z każdego sukcesu i zawsze wspiera, po prostu do innego świata. Jeżeli jesteście gotowi, to wyruszamy!

Wyobraźcie sobie teraz, że jest zwykły szary dzień, idziecie ulicą, zmierzacie w stronę domu, żeby zalec na kanapie w za dużej bluzie i dresach, przegryzając kolejną czekoladę. Nagle zauważacie drzwi, niby takie zwykłe, normalne, a jednak coś nie pozwala Wam oderwać od nich wzroku. Są jak magiczne, co? Od razu robi Wam się cieplej na serduszku. Wasza ręka już chwyta klamkę, jest coraz bliżej, już drzwi lekko się uchylają, aż tu nagle… ŁAŁ! Coś niesamowitego. Wszyscy witają Cię z otwartymi ramionami, tęcza ujawnia się gdzieś w oddali, wszędzie jednorożce i słodkie króliczki… Ale zejdźmy na ziemię. Jest w tym trochę prawdy. Po przekroczeniu progu Waszego studia coś się zmienia. Przenosimy się do innego świata, gdzie możemy zapomnieć o naszym życiu poza pole dance. Dla każdego z nas jest to swego rodzaju odskocznia od tego, co nas otacza. Sala treningowa to miejsce, gdzie spotkają się bardzo różne osoby, od wieku, przez charakter, na wyglądzie kończąc. Każdy z nas jest inny, ale wszystkich łączy wspólna pasja.
A zastanawialiście się kiedyś, co myślą sobie Ci wszyscy przechodnie, słysząc to, co dzieje się za drzwiami? Sami przyznacie, że może to brzmieć nieco… dziwnie? A o czym mowa? Co dzieje się za drzwiami?

O tym, co można usłyszeć na sali treningowej, już pisałam. Gdzieś tam na moich początkach, polecam zajrzeć tym, którym gdzieś to umknęło –> https://marzecnarurceblog.wordpress.com/2016/01/07/co-uslyszysz-na-zajeciach-pole-dance/. O tym, jak wygląda trening pole dance też już było, też polecam zajrzeć –> https://marzecnarurceblog.wordpress.com/2016/01/03/jak-wygladaja-zajecia-pole-dance-i/. To o czym będzie teraz? To nie będzie post dla kogoś, kto nigdy nie uczestniczył w zajęciach pole dance. To będzie coś specjalnie dla NAS. Jak zmienia się NASZE życie po przekroczeniu tych magicznych drzwi?

  • ATMOSFERA – od tego zacznijmy, bo to jest coś, co jako pierwsze rzuca się w oczy. Wydaje mi się, że pole dance jest na tyle młodym i przyjaznym sportem, że w każdym studiu atmosfera jest magiczna. Przed moimi pierwszymi zajęciami bałam się jak cholera. To, że byłam bardzo młoda to jedno, ale bardziej przerażał mnie sam fakt tych zajęć. Czy przypadkiem mnie ktoś nie wyśmieje, czy dam sobie radę… Na szczęście już prawie od 3 lat jakoś sobie radzę. Nie odwiedziłam wszystkich miejsc, gdzie prowadzone są zajęcia pole dance, dlatego to, o czym napiszę jest jedynie moimi odczuciami i wyobrażeniami. Od razu po wejściu do studia nawet najgorszy dzień staje się lepszy. Jest to nasz czas, podczas którego możemy zapomnieć o otaczającym świecie i myśleć o sobie. Otacza nas grono osób, których nie obchodzi Twój wiek, wygląd czy umiejętności. Zawsze pomagamy sobie nawzajem, ciesząc się z najmniejszych sukcesów.
  • WYGLĄD – w jednej chwili zmieniamy jeansy albo sukienki na dopasowane spodenki i sportowe topy. Wraz z mijającym czasem pozostaje na nas coraz mniej ubrań. Bez głupich skojarzeń – zostajemy przy spodenkach i topach. Idealnie ułożone włosy zamieniamy na niedbale zrobiony kucyk, a perfekcyjny makijaż spływa z każdą kroplą pojawiającego się potu. Po treningu wyglądamy jak dojrzałe buraczki, włosy oblepiają nam całą twarz, a każda próba wciągnięcia jeansów kończy się niepowodzeniem. To wszystko to jednak nic, bo i tak już nie możecie doczekać się następnego treningu. A jeżeli nadal zastanawiacie się, jaki strój wybrać, to przychodzę z pomocą. Ze swojej strony, z czystym sercem mogę polecić firmę Control – Workout Wear, która szyje cudowne stroje z wysokiej jakości materiałów, aby Wasz każdy trening należał do tych najlepszych. Na stronie http://www.wearcontrol.pl znajdziecie całą gamę wzorów, nie sposób jest nie wybrać czegoś dla siebie. Do wyboru jest kilka modeli spodenek i topów, które możecie dowolnie łączyć, a każdy z modeli jest szyty w wielu kolorach. W każdym topie na Wasze życzenie mogą zostać wszyte wkładki, co daje niezwykłą swobodę w czasie treningu. Co najważniejsze – każdy Wasz problem zostanie rozwiązany, dzięki przemiłej obsłudze 🙂 Nie ma co czekać, pora kupować, bo nowa kolekcja pojawi się już niebawem 🙂
  • AKCESORIA – nie tylko w Waszym domu wszystko zmienia się w pole dance, ale na sali treningowej również. Zwykłą torbę treningową zamieniacie na tą przeznaczoną specjalnie do pole dance. Wybór się rozszerzył – możecie wybrać tę od SDC polestore, o której pisałam już w grudniu, ale do wyboru macie również nowość od Pole Star Accessories – worek lub torba. Tylko po co się ograniczać? Możecie wybrać przecież każdą z tych opcji 🙂 Na torbie świat się nie kończy, bo w niej możecie znaleźć m.in. shaker czy Pole Star Diary od Pole Star Accessories. Udany trening nie może obyć się bez uwiecznienia Waszych sukcesów, dlatego telefon polecam przyozdobić casem oczywiście od tej samej firmy. Do wyboru macie mnóstwo wzorów i kolorów na każdy model telefonu, dlatego nie ma na co czekać. A jeżeli na trening jedziecie samochodem to zawieszkę o zapachu gumy balonowej z owocami leśnymi też możecie tam dostać. Od razu świat wygląda lepiej 🙂
  • WY – czy ten punkt wydaje Wam się trochę bez sensu? Przecież cały czas piszę o tym jak WY zmieniacie się podczas treningu, przecież o tym miał być post. Tak, to wszystko o czym napisałam wcześniej ma dla nas wielkie znaczenie, ale najważniejsze jest to, co dzieje się dokładnie z WAMI. O czym mowa? Zacznijmy od naszego ciała. Każdy trening w niezwykły sposób je kształtuje. Regularne treningi połączone z dietą pozwalają nam je wysmuklić i pokazać pierwsze zarysy mięśni. Trening zmienia nasze samopoczucie – częściej się uśmiechamy i ćwiczymy naszą wytrzymałość w dążeniu do celu. Każda nieudana figura nie powinna nas załamywać, tylko powodować jeszcze większą chęć walki o swoje. Stajemy się odporni na ból i poznajemy siebie – nasze ciało i umysł. Powinniśmy doceniać siebie, bo każdy z nas jest wyjątkowy. Tego wszystkiego uczy nas pole dance, na każdym treningu 🙂

Za drzwiami zmieniamy się w inne osoby – wierzymy w siebie i swoje możliwości, nie poddajemy się i walczymy. Zmieniamy nie tylko wygląd, ale i wnętrze. Każdy trening jest pełen wzlotów i upadków, nie ma osoby, której każda figura przychodzi z łatwością, na pstryknięcie palcami. Każda figura to godziny potu, łez, walki i… wygranej. Bo wszystko się uda, ale w swoim czasie.

Jeżeli jeszcze nie zdecydowałaś/eś się na swój pierwszy trening pole dance, to mam nadzieję, że już sięgasz po telefon i dzwonisz do szkoły pole dance 🙂

Zdjęcie: FK Media
Body: Control – Workout Wear

DSC07059.jpg

Podobał Ci się ten tekst? Zostaw komentarz!